Podczas gdy jedne części świata uważają plagę gryzoni za największą karę, drugie w wyniku biedy i ubóstwa za posiłek podtrzymujący ich przy życiu. W jeszcze innych regionach są szanowane i chronione – w zachodnich Indiach istnieje dająca schronienie około 20 000 gryzoni Świątynia Karni Maty, nazywana również Szczurzą Świątynią. Każdy zakątek globu ma jednak coś wspólnego – ich obecność, bardziej lub mniej pożądaną.

Prawie wszędzie tam, gdzie żyją ludzie, żyją też gryzonie. Można stwierdzić, że są ludzkimi cieniami – podczas gdy my żyjemy na powierzchni miasta, one mają swoje nory pod ziemią; my pracujemy głównie dzień, a one najbardziej aktywne bywają nocą. Podążają za nami, ale to nie nasza obecność je przyciąga, ale to, co po sobie zostawiamy. Porozrzucane byle gdzie śmieci i resztki jedzenia – w dużych miastach można je spotkać na każdym kroku, a przecież to raj dla gryzoni, zwłaszcza szczurów.

Nasz brud to ich brud

Mogłoby się wydawać, że naturalnym środowiskiem dla gryzoni są wsie – pełne łąk, pól uprawnych, zbiorników wodnych oraz spichrzy, w których przetrzymuje się warzywa oraz zboża. I owszem, to wszystko sprzyja obecności myszy czy szczurów. Jednak rolnik, który dba o swoje zbiory zwraca baczną uwagę na zagrożenia ze strony gryzoni i interweniuje natychmiast, jak tylko dostrzeże problem. Tym, co nie tylko przyciąga szczury i im podobne, ale również sprzyja ich rozmnażaniu się jest miejski rozgardiasz.

Centra dużych miast, pełne lokali gastronomicznych – w dzień i wieczorami korzystają z nich ludzie, późną nocą i bladym świtem są miejscem ucztowania dla gryzoni. Polują one na rozrzucone po ulicach resztki jedzenia i buszują w kipiących od odpadków kontenerach na śmieci, których służby sprzątające nie zdołały jeszcze usunąć. Jest tego tyle, że naje się nie tylko jeden osobnik, ale także cała jego szczurza rodzina. Ten śmieciowy dobrobyt pozwala im przeżyć, rozmnażać się i stopniowo zostawać integralną częścią dużych metropolii.

Nadzwyczaj inteligentne

Gryzonie bardziej niż jakakolwiek inna istota miejska wzbudzają strach i obrzydzenie. Zanieczyszczające przestrzeń miejską gołębie czy pojawiające się znienacka pająki nie odstręczają nas tak bardzo, jak myszy czy szczury. Mają one reputację brudnych i podstępnych, są postrzegane jako oznaki upadku miast i roznosiciele zarazy. I to prawda – w historii świata wiele metropolii pustoszało na skutek epidemii chorób przenoszonych przez gryzonie. Jednak są jeszcze inne szczurze zagrożenia, których nie należy bagatelizować – ich piekielnie wysoki iloraz inteligencji oraz talent do przetrwania.

Szczury przygotowują się do nocnego żerowania w kanałach ściekowych. Nie jest więc rzadkim zjawiskiem znalezienie jakiegoś osobnika w domowej łazience. Gryzonie wchodzą do wnętrz rur kanalizacyjnych, którymi wspinają się aż do momentu, w którym wystawią swój nos ponad powierzchnię wody w muszli sedesowej. Wbrew pozorom są one lepiej przystosowane do życia w mieście niż ludzie. Mogą wspinać się po ścianach budynków, przemykać po kablach telefonicznych, doskonale pływają, a ich siekacze pozwalają im przegryźć niemalże wszystko, co znajdą na swojej drodze.

Trudno je powstrzymać

Wiele miast próbuje przejąć kontrolę nad plagą gryzoni za pomocą trutek. Podobnie robią osoby, które wykryły zagrożenie w swoim domu. I właśnie nadzwyczajna szczurza inteligencja sprawia, że nie jest to w pełni skuteczna metoda. Szczury są bardzo nieufne, jeśli chodzi o nieznane pokarmy. Na początku smakują tylko niewielką część i czekają. Jeśli po jednym lub dwóch kęsach poczują, że coś jest nie tak, to przestają jeść. Ta czujność sprawia, że są niezwykle trudne do otrucia. Ponadto z czasem mogą rozwinąć odporność na wiele rodzajów trucizn. Inną kwestią, która utrudnia walkę z nimi jest fakt, że niezwykle szybko się rozmnażają.

Szczury zazwyczaj osiągają dojrzałość płciową w wieku 12 tygodni, a ich mioty mogą mieć od 5 do 14 młodych. Współczynniki reprodukcji są silnie uzależnione od środowiska, w którym żyją - im więcej pożywienia i miejsc, w którym mogą się schronić, tym większa liczba gryzoni. Jak szybko może więc rosnąć szczurza rodzina w sprzyjających warunkach? Samica może mieć w ciągu roku aż 6 miotów. Już po pół roku zamiast pary szczurów mamy więc do czynienia z rodziną liczącą 50 osobników. A biorąc pod uwagę ich szybkie dojrzewanie, to po roku będzie ich już ponad 1 000. Gdybyśmy jako ludzkość nie podejmowali żadnych działań zmierzających do ograniczenia ich liczebności, bardzo szybko stałyby się plagą nie do ujarzmienia.