Choć jesteśmy przyzwyczajeni do traktowania naszych domów jako świątyń cywilizacji, do których nie mają dostępu dzikie zwierzęta i rośliny, to w rzeczywistości sprawa ma się zgoła inaczej. Nasze mieszkania tętnią życiem, którego na co dzień nawet nie zauważamy. Mnóstwo niewielkich stworzeń, od grzybów po stawonogi, wiedzie w nich bezpieczny żywot, korzystając z dogodnych warunków, jakie sami im zapewniamy. Wysoka temperatura, ochrona przed deszczem i wiatrem, oraz łatwy dostęp do pożywienia przyciągają wiele różnorodnych organizmów, z których najliczniejsze są owady. Przybywają one do naszych domów z zewnątrz i osiedlają się w nich na stałe, rozmnażając się i żywiąc tym, co po sobie zostawiamy. Jednym z najbardziej znanych insektów, jakie znajdują schronienie ludzkich domostwach, jest, rzecz jasna, rybik cukrowy - a jednak, choć zapewne większość z nas miała okazję go spotkać, często okazuje się, że tak naprawdę niewiele o nim wiemy. Czym się żywi? Czy jest szkodliwy? Dlaczego w ogóle pojawia się w naszych domach? Na te i inne pytania postaramy się odpowiedzieć poniżej.

 

Rybik, jaki jest, każdy widzi

Każdy, kto widział kiedyś rybika, rozpozna go bez problemu. Charakterystyczny opływowy kształt, srebrzysty kolor, para długich czułków i niezwykle szybkie ruchy pozwalają bezbłędnie zidentyfikować tego owada. Dorosły rybik osiąga około centymetra długości i wyposażony jest w trzy długie szczecinki na końcu odwłoka.

Rybiki należą do prymitywnej grupy owadów, zwanej szczeciogonkami. Wywodzą się one jeszcze z paleozoiku i żyły na świecie długo przed tym, kiedy pojawiły się dinozaury. Fakt, że owady te nie zmieniły się prawie wcale od ponad trzystu milionów lat, świadczy o tym, że taka budowa ciała po prostu się sprawdza.

I rzeczywiście - rybik jest doskonale przystosowany do bytowania w ciasnych otworach, w które jego spłaszczone ciało wsuwa się bez problemu. Jego odnóża pozwalają mu na szybki bieg po praktycznie każdym podłożu, a w sytuacji zagrożenia ma jeszcze jednego asa w rękawie; jeśli kiedyś próbowaliśmy schwytać rybika palcami, z pewnością dostrzegliśmy, że pozostawił on na nich charakterystyczne srebrne łuski. Jest to unikatowy mechanizm obronny, pozwalający owadowi wyślizgnąć się z uścisku drapieżnika.

 

Słodkie zmartwienie

Jeśli chodzi o dietę, rybik cukrowy nie jest wybredny. Ma co do swojego pokarmu tylko jeden wymóg - musi on zawierać cukier. Najbardziej gustuje w polisacharydach, czyli cukrach złożonych, takich jak skrobia i celuloza. Stąd głodny rybik kieruje się przede wszystkim ku wyrobom roślinnym, takim jak pieczywo, płatki owsiane, czy przyprawy. Nie pogardzi również warzywami, owocami czy karmą dla zwierząt. W skład jego diety wchodzą również martwe owady, które może zjadać dzięki umiejętności trawienia chityny - twardego węglowodanu wchodzącego w skład owadzich oskórków.

Jednak to zdolność trawienia innego cukru, czyli celulozy, czyni niekiedy z rybika uciążliwego sąsiada. Celuloza wchodzi w skład papieru, a więc książki, zwłaszcza stare lub podniszczone woluminy, nie są bezpieczne przed apetytem głodnego owada. Jego łupem padają nie tylko kartki i okładki - rybik znany jest z tego, że wyjątkowo gustuje w kleju drukarskim. Duża ilość rybików może więc poczynić szkody w biblioteczce lub kolekcji zabytkowych książek. Ofiarą może również zostać klej do tapet i sama tapeta na ścianie.

 

Rozmnażanie

Rybiki należą do owadów charakteryzujących się bardzo ciekawymi zwyczajami godowymi. Zarówno samce, jak i samice, osiągają dojrzałość płciową w wieku około roku. Kiedy para owadów się spotyka, rozpoczyna się skomplikowany, trwający nawet do trzech godzin taniec godowy, w którym partnerzy wzajemnie muskają się czułkami, pocierają się i drżą. Po zakończeniu rytuału, samiec składa na ziemi niewielką spermatekę, czyli pakiet nasienia, a następnie wysnuwa z odwłoka jedwabną nić, podobną do pajęczyny. Unosząc odwłok, tworzy daszek nad spermateką, a samica, wciąż tańcząc, przechodzi pod nim. Kiedy jej odwłok dotknie nici, samica przysiada, wciągając nasienie do swoich dróg rodnych. Niedługo potem składa do dwudziestu małych, żółtawych jajeczek, z których wylęgają się larwy koloru białego. Dopiero po kilku linieniach, podczas których zrzucają stary oskórek, uzyskują typowy dla osobników dorosłych, srebrzysty kolor.

Rybik żyje nawet do ośmiu lat, możliwe jest zatem bytowanie w jednym domu kilku pokoleń tych wytrzymałych owadów.

 

Rybik kontra świat

Jeśli żyjące z nami pod jednym dachem rybiki okazują się uciążliwe lub nawet szkodliwe, bez obaw - mamy w walce z nimi wielu sprzymierzeńców. Rybik, jako zupełnie nieuzbrojony, jest łakomym kąskiem dla całej rzeszy drapieżnych bezkręgowców. Należą do nich między innymi pająki, takie jak kątnik domowy lub nasosznik trzęś, które tylko czekają, aż nieostrożny owad wpadnie w ich sieć. Innym pajęczakiem, który dorobił się sławy prawdziwego pogromcy rybików, jest zaleszczotek. To malutkie stworzenie, przypominające skorpiona bez ogona, żyje w podobnych środowiskach jak rybik, a więc najczęściej w spiżarniach i bibliotekach. Wędrując po nich, szuka ofiar, które uśmierca wyposażonymi w gruczoły jadowe szczypcami. Zaleszczotki są bardzo lubiane przez konserwatorów zabytków, ponieważ stanowią niezwykle skuteczny sposób na pozbycie się wszelkich szkodników.

Kolejnym naturalnym wrogiem rybika jest inny owad, którego często spotykamy w domach, mianowicie skorek pospolity. Jako jeszcze bardziej charakterystyczny od rybika, znany jest praktycznie każdemu, choć niektórzy znają go pod różnymi regionalnymi nazwami, takimi jak "szczypawka" czy "zausznik". Łatwo rozpoznać skorka po podłużnym, ubarwionym na brązowo ciele i potężnych szczypcach na końcu odwłoka. Narząd ten służy nie tylko do obrony oraz imponowania samicom, ale też do chwytania mniejszych owadów, do których należą muszki owocówki, mszyce czy właśnie rybiki cukrowe.

Padają one również ofiarą niewielkich wijów, które żyją w domach. Pareczniki, a zwłaszcza popularne w południowej Europie wielonóżki, są bardzo skutecznymi łowcami. Rybiki, ze względu na relatywnie miękkie ciało, stanowią dla nich znakomite ofiary, które mogą bez trudu przebić swoimi pazurkami jadowymi.